Uczmy się kochać

0
220

Żonie

WYZNANIE SĘDZIWEGO MĘŻA

 

Kiedy się coraz wolniej poruszasz kochanie,

widzę stąpasz jak sarna – z gracją – po polanie.

Na włosy patrzę szare i twarz pomarszczoną,

widzę śliczną dziewczynę – moją narzeczoną.

 

Gdyś rozeźlona, smutna i do kłótni skora,

wspominam słodki uśmiech podczas pierwszej nocy.

Kiedy cierpisz na chandrę, albo jesteś chora,

wciąż niezdarnie próbuję udzielić pomocy.

 

Chociaż myśliśz, że dzisiaj lustra nieco smutne,

w moich oczach zobaczysz prawdy absolutne.

A prawdy znajdziesz takie w oczach kochających,

że jesteś mą nadzieją natchnieniem i słońcem!

2014

 

i wyznanie z przed lat:

Narzeczonej

TWÓJ PIERWSZY POCAŁUNEK

Twój pierwszy pocałunek, jak gazela płochy!

Oczy zamknęłaś! Potem spuściłaś wzrok w ziemię…

Pamiętasz, wyszeptałaś swoje pierwsze kocham,

Ustami drgającymi, szeptem spłoszonymi…

 

Nocne niebo płonęło rozgwieżdżone skrami,

Promieniały twe oczy w ich blasku złocistym…

Rodziło się uczucie krystalicznie czyste!

Raj otworzył podwoje, stanął przed oczami!

 

Twoje lęki, rozterki – roztopię ustami.

Żaru wyznań posłucham w twego serca biciu.

Przerzucę trwałe mosty szczęścia między nami!

Będę kochać cię mocno póki stanie życia…

 

Z dala będę tęsknotą twoje serce pieścić!

Z bliska usta całować, nos, oczy, ramiona…

A ty będziesz kochana powabem szeleścić!

Piękniej niźli księżniczki w tiulach i szyfonach.

 

Poprowadzę cię miła po łąkach kwiecistych…

Wystrojoną perłami rosy – jak Anioła!

W welonie, który utka ci księżyc srebrzysty.

Klękniemy przed ołtarzem naszego kościoła.

 

Kapłan ręce nam zwiąże, Bóg pobłogosławi!

Obrączkami swe życie złączymy na wieki.

Tak jak ty mnie, ja ciebie nigdy nie zostawię.

Rodzinę ubogacą ukochane dzieci…

1969

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/myslidar/dzis-o-malzenskiej-nie-walentynkowej-milosci

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here